Z GÓRY MÓWIĘ NIE JESTEM ŻADNĄ HEJTERKĄ ELEANOR, CZY JEJ NIE LUBIĘ, BO TAK NIE JEST ! TO TYLKO MÓJ POMYSŁ NA KOLEJNĄ ZMYŚLONĄ HISTORIĘ !!!
Inspiracją tego imagina była piosenka JB : Down to Earth i musicinmylifeXD , która pomagała wybrać mi zakończenie i głównych bohaterów.
Jesteś najlepszą przyjaciółką One Direction od samego początku. Dokładniej mówiąc jesteś siostrą Nialla. Z chłopakami dogadujesz się świetnie lecz najbardziej ze swoim bratem i Louisem. Po rozstaniu Lou z Eleanor jest w domu napięta atmosfera. Każdy jest z kimś skłócony , nie można normalnie porozmawiać , bo od razu zaczyna się nową kłótnię. Wszystko praktycznie dotyczy najstarszego członka zespołu. Ty masz już tego dość więc postanawiasz polecieć do rodziny ją odwiedzić i wrócić jak atmosfera się poprawi. Robisz tak lecisz do Irlandii na 2 tygodnie , nie masz kontaktu z 1D. Wracasz już z powrotem do Anglii , podczas lotu były turbulencje i samolot wylądował na jakimś polu nie wiadomo gdzie. Jesteś w wielkim ł szoku , nie wiesz co się dzieje , gdzie jesteś i co się stało. Zawieziono Cię do szpitala , gdzie poinformowali Cie co się stało , i że poinformowali Nialla o tym co się stało. Na drugi dzień był już u Ciebie z całym zespołem lecz nie pamiętałaś kto to jest. Nie naciskali na Ciebie i zostawili Cie samą w szpitalu. Oni wrócili do domu , panowała tam teraz atmosfera grobowa. Każdy zastanawiał się co Ci się stało i zadręczał czemu to akurat Ty. Najbardziej zadręczał się Louis , który mówił , że to przez niego i to jego wina. Chłopacy uświadomili go , że to nie przez niego ale on i tak robił swoje. Podczas gdy Ty byłaś w szpitalu zdarzył się wypadek , a mianowicie w nocy napadnięto na niego. Gdy wychodziłaś sprawdzić co się dzieje na korytarzu , bo był straszny hałas ktoś popchnął Cię i upadłaś na podłogę i uderzyłaś się w tył głowy. W jednej sekundzie przypomniałaś Sobie wszystko to co było przed wypadkiem i wypadek. Od razu poszłaś do lekarza , powiedziałaś mu wszystko co pamiętasz. On stwierdził , że już Ci nic nie dolega i możesz już wracać do domu. Dostałaś wypis i poszłaś się spakować i wrócić do domu nic nikomu nie mówiąc. Jechałaś teraz do domu byłaś cała w nerwach bo nie wiedziałaś jak zareagują na Twój powrót. Stałaś teraz przed drzwiami , lekko w nie zapukałaś , nikt Ci ich nie otworzył. Teraz zadzwoniłaś dzwonkiem do drzwi i otworzyła Ci je Daniell , ona na Twój widok uśmiechnęła się , zaprosiła Cię do środka i mocno przytuliła bo była to Twoja najlepsza przyjaciółka. Po waszym przywitaniu poszłaś do salonu gdzie zobaczyłaś : swojego brata , który jadł kanapkę , Liama , który kłócił się z Zaynem i Louisa obściskującego się z Eleanor. Do oczu momentalnie napłyneł Ci łzy starałaś je się ukryć. Dan to zauważyła i nie pozwoliła na to , żeby ktoś je zobaczył , wzieła Cię pod pachę i zaprowadziła do Twojego pokoju. Miałaś szczęście , bo nikt oprócz niej nie wiedział , że jesteś w domu. Gdy weszłyście do pokoju odezwała się Daniell :
-(t.i.) spokojnie , nie płacz , co się stało ? Nie cieszysz się , że wróciłaś ?
-Ciesze się , że tu jestem i odzyskałam pamięć , ale …..... - w tym momencie przerwałaś , bo nie wiedziałaś co masz powiedzieć.
- Ale co ? - spytała Dan
- No bo ja chyba kocham się w Louisie , jak on zerwał z Ell to się ucieszyłam ale zaczął się na wszystkich wyżywać , a teraz z powrotem z nią jest. - zaczęłaś płakać na nowo , a ona Cię mocno do przytuliła i zaczęła pocieszać. Nie pomagało to , bo Ty coraz bardziej płakałaś , nagle do pokoju wszedł Zayn , Ty byłaś plecami do drzwi więc Cię nie widział. Po chwili powiedział :
- Daniell tu jesteś wszyscy Cię szukamy. Co się stało ? Czyje te torby są na dole ? - po tych jego słowach Dan chciała mu odpowiedzieć , ale nie pozwoliłaś jej na to. Otarłaś łzy od płaczu , odwróciłaś się w stronę chłopaka i powiedziałaś :
- Moje one są , a tak w ogóle to cześć Zayn. - skończyłaś mówić , a on stanął w szoku w końcu powiedział :
- (t.i.) co Ty tu robisz ? Jak się tu znalazłaś ? Ty płakałaś ? Co się stało ?
- Zayn uspokój się , daj jej ochłonąć po tym co zobaczyła , jest w szoku potrzebuje mojej pomocy nie widzisz tego ? - powiedziała Dan.
- Nie no widzę w jakim jest stanie , ja nie będę już Wam przeszkadzać tylko powiedzcie mi jedno.
- A co takiego ? - spytałaś
- To przez Lou , prawda ? A mówić chłopakom , że tu jesteś ?
- Ty ale to są dwie rzeczy. - powiedziała Dan
- Powiecie mi czy co mam robić czy nie?
- No dobra to prze Louisa , zadowolony ? A i nie mów na razie nikomu , że tu jestem sama zejdę na dół i się pokaże jak się uspokoję i ogarnę. - odpowiedziałaś mu oschle.
- Ok , a dobra już o nic więcej nie pytam jak będziesz czegoś potrzebować lub będziesz chciała pogadać to wiesz gdzie mnie szukać , nie ?
- Tak wiem , teraz sobie już pójdź daj mi na razie spokój i nikomu o tom nie mów !
- Ok-ey – odpowiedział i wyszedł z pokoju , a Ty zaczęłaś znowu płakać. Daniell uspokoiła Cię jakoś , przyniosła Twoje rzeczy , żebyś się mogła ogarnąć. Była ona cały czas przy Tobie i nikt oprócz niej i Zayna nie wiedział , że tu jesteś. Przynajmniej tak Ci się wydawało. Gdy byłaś gotowa zeszłaś z Daniell na dół do reszty. Jak Cię zobaczyli od razu pojawił im się uśmiech na twarzy , tylko nie Eleanor , której nienawidziłaś z wzajemnością.
Gdy podeszli do Ciebie i przytulili pomyślałaś sobie ,, Zayn masz przechlapane , wygadałeś się , będzie z tobą źle. Malik nagrabiłeś sobie , ale i tak cie kocham lecz zapłacisz mi za to.” Przytulali Cię tak z dobre 5 minut , aż w końcu miałaś dość i powiedziałaś :
-Może już wystarczy , bo mnie udusicie.
- A , no tak siostrzyczko , sorry. - po tych słowach Nialla wszyscy puścili Cię i Liam powiedział :
- Jak Ty w ogóle odzyskałaś pamięć , bo przecież my byliśmy u Ciebie w szpitalu tydzień temu i nic wety nie pamiętałaś jeszcze , wytłumaczysz nam to ?
- Ale to bardzo długa historia.
- Kochana opowiadaj i to szybko , bo prędzej czy później i tak się o tym dowiemy. - powiedział Liam
- No dobra. - zgodziłaś się z niechęcią . Opowiedziałaś im wszystko , w sumie nie dok ońca , bo nie powiedziałaś im tego co Dan o Twoich uczuciach do Lou. Po opowiedzeniu im ”wszystkiego” poszliście na taras. Tam zrobiliście sobie grilla , bo oczywiście Twój kochany braciszek był głodny. Podczas gdy Ty gadałaś z Liamem doszła do Was Daniell :
- (t.i.) możemy pójść do domu porozmawiać ?
- Jak mnie Liam puści to tak.
- Ja się do Waszych tajemnic nie wtrącam. - powiedział Dady Direction.
- No to jak idziemy ? - spytałaś
- No pewnie choć. - powiedziała Dan i poszłyście do Twojego pokoju. Nastała niezręczna cisza. Nagle rozmowę zaczęła mówić :
- Wiesz o tym , że Lou prędzej czy później dowie się o Twoich uczuciach do niego.
- Tylko nie mów , że mu powiedziałaś ? A tak w ogóle to co masz na myśli ?
- Nie nie powiedziałam mu , chodzi mi o to , że powinnaś mu to powiedzieć.
- A niby czemu miałabym mu to mówić , przecież to moja sprawa co myślę , robieę i czuje ?
- No niby tak. Jak mi coś obiecasz , że nikomu nie powiesz to zdradzę Ci tajemnice Ell więc jak ?
- Obiecuje , jaką tajemnice ?
- Ostatnio jak Ty jeszcze byłaś w Irlandii i jak Lou z Ell do siebie wrócili urządziliśmy imprezę podczas niej Eleanor się tak upiła , że nie wiedziała co robi. Była tak zalana jak nigdy , nawt gorzej od Zayna i Nialla razem wziętych. Gdy zaczęła mówić jakieś głupoty wzięłam ją pod pachę i zaprowadziłam do pokoju gościnnego tam mi powiedziała , że jest z Louisem tylko dla tego , żeby mieć sławę i mieć kasę. A i jeszcze powiedziała iż nigdy nie kochała go i to jest tylko przykrywką. Ty stałaś jak słup soli , bo nie wiedziałaś co masz zrobić w końcu wykrzyczałaś :
-Żartujesz sobie , prawda ? - Dan uciszyła Cię
- Nie nie żartuje to jest niestety prawda.
- O matko , a ona jest normalna ? Jak może tak krzywdzić naszą modnisie ? Ona w gule wie co robi ?
- (t.i.) uspokój się , nerwy tu nic nie dadzą. Ona jest nienormalna po prostu i nie wie co robi. Pamiętaj nie możesz o tym nikomu powiedzieć , a w szczególności Louisowi.
- Przecież obiecałam to nie powiem nikomu. Może pójdziemy już do reszty , bo zaczną nas szukać albo przynajmniej Niall ?
- Dobra chodźmy , bo znając Twojego brata już prawie wszystko zjadł i nic nam nie zostawił.
- No właśnie on się obżera , a my tu plotkujemy. - po tych Twoich słowach poszłyście na taras z powrotem. Tak jak się domyślałyście Niall już prawie wszystko zjadł ale to nie miało dla Ciebie znaczenia , ponieważ Ty byłaś lepszą wersją niego , a mianowicie nic nie jadłaś i nie byłaś nigdy głodna. Więc teraz nie przeszkadzało Ci , że już nie ma nic do jedzenia. Niall często się zastanawiał czy przypadkiem jego albo Ciebie nie podmienili w szpitalu czy przypadkiem któreś z Was było adoptowane. Ale o przecież jest nie możliwe , bo różni Was tylko ta jedna rzecz. Wszystko inne lubiliście i kochaliście tak samo. Rano gdy wstałaś i ogarnęłaś się zaszłaś na dół. Przypadkowo usłyszałaś kłótnie Lou z Ell. Kłócili się chyba o Tobie tak wywnioskowałaś z tego , ponieważ co chwila ona mówiła coś o jakiejś dziewczynie , a Louis jej bronił. Kiedy skończyli się kłócić weszłaś do kuchni i rzuciłaś krótko : - hej. Eleanor nic nie odpowiedziała , ale za to Louis się odezwał :
- No siemka kruszynko jak się spało ?
- A niedobrze przez Nialla i Zayna.
- A co Ci idioci znowu zrobili ?
-Idioci ?
- Aa...my się ostatnio pokłóciliśmy i pogodziliśmy ale nadal jesteśmy na siebie źli i tak się przezywamy.
- Aha to ja już się w to wtrącać nie będę. - powiedziałaś to , wzięłaś jogurt i poszłaś do pokoju Zayna. Pukasz w drzwi chłopak nie odpowiada więc krzyczysz , żeby otworzył. Wkącu CI otworzył i powiedział :
- Co TY się tak drzesz nie widzisz , że ja śpie !
-Nie nie widzę , a tak poza tym trzeba było spać w nocy , a mnie zamęczać pytaniami z Niallem.
-No dobra mów co chcesz.
-Porozmawiać.
- No to zapraszam do środka.
- Ooo...ktoś się zrobił miły.
- Młoda nie przesadzasz przypadkiem ? O czym chciałaś pogadać ? Mów póki jestem miły.
- Oo...i ktoś sarkazm zna , no jestem pod wrażeniem . - Zayn spojrzał na Ciebie błagalnym wzrokiem
- No dobra , dobra mam do ciebie sprawę , pomożesz ?
- Ok to mów o co chodzi .
- Po pierwsze dowiedziałam się , że kłóciłeś się o mnie z Niallem i Louisem to prawda ?
- Tak , a co ?
- O co wtedy wam poszło ?
- A czy to takie ważne ?
- Ja chce odpowiedź , a nie obijanie w bawełnę.
- Ok już mówię , ale pod warunkiem , że to zostaje między nami i nikt inny o tym się nie dowie.
- Obiecuję.
- No , bo to głównie przez Eleanor ,
- Wiedziałam , że ona mieszała w tym swoje 3 grosze - wtrąciłaś
- Nie przeszkadzaj mi , bo Ci nie powiem co było dalej.
- No ok , mów.
- Ona powiedziała , że Ty udajesz iż , że nic nie pamiętasz i robisz to specjalnie. Niall od razu zaczął ją wyzywać od :
szmat , dziwek itp. Louis staną w jej obronie i zaczął naszego żarł-oczka wyzywać ja stanąłem po stronie Nialla oczywiście ,no i doszło do przepychanek. Z tego co pamiętam to Ell stała i się śmiała , a nas chyba rozdzielił Liam.
- A to szmata.
- No masz rację , tylko ja bym to inaczej trochę lepiej .
- Czyli .... jak ?
- Nie powiem , bo może jeszcze to usłyszeć.
- Dobra już chyba wiem co masz na myśli. Ja tu w sumie w innej sprawie.
- A jakiej ?
- No też jest w nią Elka.
- Ooo...to zamieniam się w słuch , bo to bardzo ciekawy temat.
- No to Cię chyba może bardzo zainteresować ale musisz mi obiecać , że nikt o tym się nie dowie nikt więcej o tym.
- Obiecuje , tak jak Ty mi , a kto jeszcze o tym wie ?
- Teraz Ty mnie słuchaj i nie przerywaj.
- No dobra , jak jest z udziałem tej małpy to chętnie posłucham.
- Ktoś jest fajnie to niej nastawiony , dobra ale nie o tym tu mowa. Chodzi o to , że mam bardzo ważną wiadomość od Dan.
- Jaką ?
- W skrócie mówiąc nasza Eleanor nie jest taka święta.
- Nie przeciągaj dłużej , ja się niecierpliwię , wszystko co teraz jest z nią związane bardzo mnie interesuję.
- Już mówię chodzi oto , że Ell jest tylko z Lou tylko i wyłącznie dla sławy i kasy.
- Nie gadaj , a to jędza jedna.
- Lekko mówiąc.
- No masz rację , ale Ty tu o czymś innym chyba chciałaś porozmawiać co ? Mam rację ?
- No i teraz ty masz rację Zayn , przed tobą się nic nie ukryję.
No i po tych słowach do pokoju wszedł Niall.
- Moja kochaniutka siostrunia zmawia się z największym śpiochem w tym domu o 10 rano , SZOK !
- Niall czego chcesz , głodny pewnie jesteś co ? - powiedział Zayn
- No jestem głodny ale ja tu w innej zupełnie sprawie.
- A niby jakiej , bo to coś dziwnego , że nie przychodzisz bez prośby , żeby ci coś zrobić do jedzenia. - powiedziałaś
- Hahaha , bardzo śmieszne siostra , chodzi o to , że słyszałem waszą rozmowę.
- No i ? - spytał Zayn
- Co ?!? - wykrzyczałaś
- (t.i.) spokojnie , ja i tak wiedziałem o tyn wcześniej.
- Aha , co ?!?
- Siostra spokój , Dan mi powiedziała to i nie tylko.
- Czemu ona to zrobiła ?
- Bo się martwi tak jak i ja o Ciebie.
- Ja też młoda. - wtrącił Mulat
- Kochani jesteście.
- Wiemy ! - wykrzyczeli równo chłopacy
- Dobra , a co jeszcze wiesz ?
- To co Ty i chyba nawet to co chciałaś Zayn 'owi powiedzieć.
- Aha , to niedobrze.
- Kochana bardzo dobrze , bo przynajmniej wiem co czujesz.
- (t.i.) a co chciałaś mi powiedzieć ? - spytał Malik
- Chodzi o to , że .... - w tym momencie urwałaś wypowiedź
- Że jest zakochana w Lou. - dokończył za Ciebie Niall
- Co takiego ? - wykrzyczał Mulat
- Właśnie to , że kocham Louisa.
- Ale super.
- Co ?!? - wykrzyczałaś razem ze swoim bratem
- No co w końcu ktoś normalny się w nim zakochał.
- No masz racje stary. - powiedział Horan i poklepał go po ramieniu
- To co robimy ? - spytałaś
- Ty młoda o nic się nie martw , my wszystko załatwimy tylko musisz się na coś zgodzić .
- A na co ?
- Że zgodzisz się na to , żeby powiedzieć wszystko Liamowi i pozwolić nam na pewne działania.
- Dobra , macie moją zgodę na to ale Lou nic o tym nie wie.
- On na razie nie wie o niczym , Ty idź nie wiem z Dan gdzieś na zakupy się uspokoić , a my się wszystkim zajmiemy.
- Na pewno ?
- Na pewno siostra , niczym się nie martw. - po tych słowach Nialla wyszłaś z pokoju i zeszłaś na dół. Miałaś szczęście , bo akurat w kuchni była Daniell z Liamem.
Poszłaś z Daniel na zakupy , a Zayn z Niallem powiedzieli Harremu i Liamowi o co chodzi . Ty z Dan świetnie się bawiłaś , właśnie wracałyście do domu i minęłyście Ele. Była ona zadowolona , nie zauważyła Was więc postanowiłyście iść za nią. Doszłyście w jakąś ciemną uliczkę , zatrzymałyście się , bo Eleanor podeszła do jakiegoś chłopaka . Po chwili zaczęli się całować , Ty nie mogłaś na to patrzeć więc zaczęłaś wracać . Z kolei Dan została i zrobiła im parę zdjęć i również poszła do domu.
* w domu , po południ , koło 17 *
W salonie siedzicie wszyscy , nie ma tylko : Lou i El , bo gdzieś razem poszli. Dan pokazała chłopakom zdjęcia , które dziś zrobiła . Byli oni w szoku , Hazza wpadł na pomysł i kazał pójść Ci z Daniell na spacer. Zrobiłyście tak , wychodząc z domu minęłyście tą parę , nie wymieniając ani słowa. Kidy już wracałyście do domu zauważyłyście jak Eleanor wychodzi z domu ze swoimi walizkami. Nie zastanawiałyście się ani chwili i szybko pobiegłyście do Waszego domu. Kiedy wbiegłyście do Waszego domu , podszedł do Ciebie Louis i powiedział :
- Nie wiem jak ja mogłem być taki głupi i nie zauważyć tego. (t.i.) Kocham Cię !!! - wykrzyczał
- Naprawdę ? - spytałaś i popatrzyłaś na chłopaków . Oni pokiwali głową na znak tak i Lou też więc Ty nie zastanawiałaś się dłużej i pocałowałaś go namiętnie a on to odwzajemnił. Resztę dnia spędziłaś razem z Lou . Każde następne zawsze spędzaliście razem albo z chłopakami. Już nic Wam nie mogło stanąć na drodze do szczęścia .
Happy End.......... :D
~Agula
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz