poniedziałek, 20 maja 2013

#38 Louis

Z GÓRY MÓWIĘ NIE JESTEM ŻADNĄ HEJTERKĄ ELEANOR, CZY JEJ NIE LUBIĘ, BO TAK NIE JEST ! TO TYLKO MÓJ POMYSŁ NA KOLEJNĄ ZMYŚLONĄ HISTORIĘ !!!

Inspiracją tego imagina była piosenka JB : Down to Earth i musicinmylifeXD , która pomagała wybrać mi zakończenie i głównych bohaterów.

Jesteś najlepszą przyjaciółką One Direction od samego początku. Dokładniej mówiąc jesteś siostrą Nialla. Z chłopakami dogadujesz się świetnie lecz najbardziej ze swoim bratem i Louisem. Po rozstaniu Lou z Eleanor jest w domu napięta atmosfera. Każdy jest z kimś skłócony , nie można normalnie porozmawiać , bo od razu zaczyna się nową kłótnię. Wszystko praktycznie dotyczy najstarszego członka zespołu. Ty masz już tego dość więc postanawiasz polecieć do rodziny ją odwiedzić i wrócić jak atmosfera się poprawi. Robisz tak lecisz do Irlandii na 2 tygodnie , nie masz kontaktu z 1D. Wracasz już z powrotem do Anglii , podczas lotu były turbulencje i samolot wylądował na jakimś polu nie wiadomo gdzie. Jesteś w wielkim ł szoku , nie wiesz co się dzieje , gdzie jesteś i co się stało. Zawieziono Cię do szpitala , gdzie poinformowali Cie co się stało , i że poinformowali Nialla o tym co się stało. Na drugi dzień był już u Ciebie z całym zespołem lecz nie pamiętałaś kto to jest. Nie naciskali na Ciebie i zostawili Cie samą w szpitalu. Oni wrócili do domu , panowała tam teraz atmosfera grobowa. Każdy zastanawiał się co Ci się stało i zadręczał czemu to akurat Ty. Najbardziej zadręczał się Louis , który mówił , że to przez niego i to jego wina. Chłopacy uświadomili go , że to nie przez niego ale on i tak robił swoje. Podczas gdy Ty byłaś w szpitalu zdarzył się wypadek , a mianowicie w nocy napadnięto na niego. Gdy wychodziłaś sprawdzić co się dzieje na korytarzu , bo był straszny hałas ktoś popchnął Cię i upadłaś na podłogę i uderzyłaś się w tył głowy. W jednej sekundzie przypomniałaś Sobie wszystko to co było przed wypadkiem i wypadek. Od razu poszłaś do lekarza , powiedziałaś mu wszystko co pamiętasz. On stwierdził , że już Ci nic nie dolega i możesz już wracać do domu. Dostałaś wypis i poszłaś się spakować i wrócić do domu nic nikomu nie mówiąc. Jechałaś teraz do domu byłaś cała w nerwach bo nie wiedziałaś jak zareagują na Twój powrót. Stałaś teraz przed drzwiami , lekko w nie zapukałaś , nikt Ci ich nie otworzył. Teraz zadzwoniłaś dzwonkiem do drzwi i otworzyła Ci je Daniell , ona na Twój widok uśmiechnęła się , zaprosiła Cię do środka i mocno przytuliła bo była to Twoja najlepsza przyjaciółka. Po waszym przywitaniu poszłaś do salonu gdzie zobaczyłaś : swojego brata , który jadł kanapkę , Liama , który kłócił się z Zaynem i Louisa obściskującego się z Eleanor. Do oczu momentalnie napłyneł Ci łzy starałaś je się ukryć. Dan to zauważyła i nie pozwoliła na to , żeby ktoś je zobaczył , wzieła Cię pod pachę i zaprowadziła do Twojego pokoju. Miałaś szczęście , bo nikt oprócz niej nie wiedział , że jesteś w domu. Gdy weszłyście do pokoju odezwała się Daniell :

-(t.i.) spokojnie , nie płacz , co się stało ? Nie cieszysz się , że wróciłaś ?

-Ciesze się , że tu jestem i odzyskałam pamięć , ale …..... - w tym momencie przerwałaś , bo nie wiedziałaś co masz powiedzieć.
- Ale co ? - spytała Dan
 - No bo ja chyba kocham się w Louisie , jak on zerwał z Ell to się ucieszyłam ale zaczął się na wszystkich wyżywać , a teraz z powrotem z nią jest. - zaczęłaś płakać na nowo , a ona Cię mocno do przytuliła i zaczęła pocieszać. Nie pomagało to , bo Ty coraz bardziej płakałaś , nagle do pokoju wszedł Zayn , Ty byłaś plecami do drzwi więc Cię nie widział. Po chwili powiedział :

    - Daniell tu jesteś wszyscy Cię szukamy. Co się stało ? Czyje te torby są na dole ? - po tych jego słowach Dan chciała mu odpowiedzieć , ale nie pozwoliłaś jej na to. Otarłaś łzy od płaczu , odwróciłaś się w stronę chłopaka i powiedziałaś :

    - Moje one są , a tak w ogóle to cześć Zayn. - skończyłaś mówić , a on stanął w szoku w końcu powiedział :

    - (t.i.) co Ty tu robisz ? Jak się tu znalazłaś ? Ty płakałaś ? Co się stało ?

    - Zayn uspokój się , daj jej ochłonąć po tym co zobaczyła , jest w szoku potrzebuje mojej pomocy nie widzisz tego ? - powiedziała Dan.

    - Nie no widzę w jakim jest stanie , ja nie będę już Wam przeszkadzać tylko powiedzcie mi jedno.

    - A co takiego ? - spytałaś

    - To przez Lou , prawda ? A mówić chłopakom , że tu jesteś ?

    - Ty ale to są dwie rzeczy. - powiedziała Dan

    - Powiecie mi czy co mam robić czy nie?

    - No dobra to prze Louisa , zadowolony ? A i nie mów na razie nikomu , że tu jestem sama zejdę na dół i się pokaże jak się uspokoję i ogarnę. - odpowiedziałaś mu oschle.

    - Ok , a dobra już o nic więcej nie pytam jak będziesz czegoś potrzebować lub będziesz chciała pogadać to wiesz gdzie mnie szukać , nie ?

    - Tak wiem , teraz sobie już pójdź daj mi na razie spokój i nikomu o tom nie mów !

    - Ok-ey – odpowiedział i wyszedł z pokoju , a Ty zaczęłaś znowu płakać. Daniell uspokoiła Cię jakoś , przyniosła Twoje rzeczy , żebyś się mogła ogarnąć. Była ona cały czas przy Tobie i nikt oprócz niej i Zayna nie wiedział , że tu jesteś. Przynajmniej tak Ci się wydawało. Gdy byłaś gotowa zeszłaś z Daniell na dół do reszty. Jak Cię zobaczyli od razu pojawił im się uśmiech na twarzy , tylko nie Eleanor , której nienawidziłaś z wzajemnością.
Gdy podeszli do Ciebie i przytulili pomyślałaś sobie ,, Zayn masz przechlapane , wygadałeś się , będzie z tobą źle. Malik nagrabiłeś sobie , ale i tak cie kocham lecz zapłacisz mi za to.” Przytulali Cię tak z dobre 5 minut , aż w końcu miałaś dość i powiedziałaś :

    -Może już wystarczy , bo mnie udusicie.

    - A , no tak siostrzyczko , sorry. - po tych słowach Nialla wszyscy puścili Cię i Liam powiedział :

    - Jak Ty w ogóle odzyskałaś pamięć , bo przecież my byliśmy u Ciebie w szpitalu tydzień temu i nic wety nie pamiętałaś jeszcze , wytłumaczysz nam to ?

    - Ale to bardzo długa historia.

    - Kochana opowiadaj i to szybko , bo prędzej czy później i tak się o tym dowiemy. - powiedział Liam

    - No dobra. - zgodziłaś się z niechęcią . Opowiedziałaś im wszystko , w sumie nie dok ońca , bo nie powiedziałaś im tego co Dan o Twoich uczuciach do Lou. Po opowiedzeniu im ”wszystkiego” poszliście na taras. Tam zrobiliście sobie grilla , bo oczywiście Twój kochany braciszek był głodny. Podczas gdy Ty gadałaś z Liamem doszła do Was Daniell :

    - (t.i.) możemy pójść do domu porozmawiać ?

    - Jak mnie Liam puści to tak.

    - Ja się do Waszych tajemnic nie wtrącam. - powiedział Dady Direction.

    - No to jak idziemy ? - spytałaś

    - No pewnie choć. - powiedziała Dan i poszłyście do Twojego pokoju. Nastała niezręczna cisza. Nagle rozmowę zaczęła mówić :

    - Wiesz o tym , że Lou prędzej czy później dowie się o Twoich uczuciach do niego.

    - Tylko nie mów , że mu powiedziałaś ? A tak w ogóle to co masz na myśli ?

    - Nie nie powiedziałam mu , chodzi mi o to , że powinnaś mu to powiedzieć.

    - A niby czemu miałabym mu to mówić , przecież to moja sprawa co myślę , robieę i czuje ?

    - No niby tak. Jak mi coś obiecasz , że nikomu nie powiesz to zdradzę Ci tajemnice Ell więc jak ?

    - Obiecuje , jaką tajemnice ?

    - Ostatnio jak Ty jeszcze byłaś w Irlandii i jak Lou z Ell do siebie wrócili urządziliśmy imprezę podczas niej Eleanor się tak upiła , że nie wiedziała co robi. Była tak zalana jak nigdy , nawt gorzej od Zayna i Nialla razem wziętych. Gdy zaczęła mówić jakieś głupoty wzięłam ją pod pachę i zaprowadziłam do pokoju gościnnego tam mi powiedziała , że jest z Louisem tylko dla tego , żeby mieć sławę i mieć kasę. A i jeszcze powiedziała iż nigdy nie kochała go i to jest tylko przykrywką. Ty stałaś jak słup soli , bo nie wiedziałaś co masz zrobić w końcu wykrzyczałaś :

    -Żartujesz sobie , prawda ? - Dan uciszyła Cię

    - Nie nie żartuje to jest niestety prawda.

    - O matko , a ona jest normalna ? Jak może tak krzywdzić naszą modnisie ? Ona w gule wie co robi ?

    - (t.i.) uspokój się , nerwy tu nic nie dadzą. Ona jest nienormalna po prostu i nie wie co robi. Pamiętaj nie możesz o tym nikomu powiedzieć , a w szczególności Louisowi.

    - Przecież obiecałam to nie powiem nikomu. Może pójdziemy już do reszty , bo zaczną nas szukać albo przynajmniej Niall ?

    - Dobra chodźmy , bo znając Twojego brata już prawie wszystko zjadł i nic nam nie zostawił.

    - No właśnie on się obżera , a my tu plotkujemy. - po tych Twoich słowach poszłyście na taras z powrotem. Tak jak się domyślałyście Niall już prawie wszystko zjadł ale to nie miało dla Ciebie znaczenia , ponieważ Ty byłaś lepszą wersją niego , a mianowicie nic nie jadłaś i nie byłaś nigdy głodna. Więc teraz nie przeszkadzało Ci , że już nie ma nic do jedzenia. Niall często się zastanawiał czy przypadkiem jego albo Ciebie nie podmienili w szpitalu czy przypadkiem któreś z Was było adoptowane. Ale o przecież jest nie możliwe , bo różni Was tylko ta jedna rzecz. Wszystko inne lubiliście i kochaliście tak samo. Rano gdy wstałaś i ogarnęłaś się zaszłaś na dół. Przypadkowo usłyszałaś kłótnie Lou z Ell. Kłócili się chyba o Tobie tak wywnioskowałaś z tego , ponieważ co chwila ona mówiła coś o jakiejś dziewczynie , a Louis jej bronił. Kiedy skończyli się kłócić weszłaś do kuchni i rzuciłaś krótko : - hej. Eleanor nic nie odpowiedziała , ale za to Louis się odezwał :

    - No siemka kruszynko jak się spało ?
    - A niedobrze przez Nialla i Zayna.
    - A co Ci idioci znowu zrobili ?
    -Idioci ?
    - Aa...my się ostatnio pokłóciliśmy i pogodziliśmy ale nadal jesteśmy na siebie źli i tak się przezywamy.
    - Aha to ja już się w to wtrącać nie będę. - powiedziałaś to , wzięłaś jogurt i poszłaś do pokoju Zayna. Pukasz w drzwi chłopak nie odpowiada więc krzyczysz , żeby otworzył. Wkącu CI otworzył i powiedział :
    - Co TY się tak drzesz nie widzisz , że ja śpie !
    -Nie nie widzę , a tak poza tym trzeba było spać w nocy , a mnie zamęczać pytaniami z Niallem.
    -No dobra mów co chcesz.
    -Porozmawiać.                  
     - No to zapraszam do środka.

- Ooo...ktoś się zrobił miły.

- Młoda nie przesadzasz przypadkiem ? O czym chciałaś pogadać ? Mów póki jestem miły.

- Oo...i ktoś sarkazm zna , no jestem pod wrażeniem . - Zayn spojrzał na Ciebie błagalnym wzrokiem

- No dobra , dobra mam do ciebie sprawę , pomożesz ?

- Ok to mów o co chodzi .

- Po pierwsze dowiedziałam się , że kłóciłeś się o mnie z Niallem i Louisem to prawda ?

- Tak , a co ?

- O co wtedy wam poszło ?

- A czy to takie ważne ?

- Ja chce odpowiedź , a nie obijanie w bawełnę.

- Ok już mówię , ale pod warunkiem , że to zostaje między nami i nikt inny o tym się nie dowie.

- Obiecuję.

- No , bo to głównie przez Eleanor ,

- Wiedziałam , że ona mieszała w tym swoje 3 grosze - wtrąciłaś

- Nie przeszkadzaj mi , bo Ci nie powiem co było dalej.

- No ok , mów.

- Ona powiedziała , że Ty udajesz iż , że nic nie pamiętasz i robisz to specjalnie. Niall od razu zaczął ją wyzywać od :

szmat , dziwek itp. Louis staną w jej obronie i zaczął naszego żarł-oczka wyzywać ja stanąłem po stronie Nialla oczywiście ,no i doszło do przepychanek. Z tego co pamiętam to Ell stała i się śmiała , a nas chyba rozdzielił Liam.

- A to szmata.

- No masz rację , tylko ja bym to inaczej trochę lepiej .

- Czyli .... jak ?

- Nie powiem , bo może jeszcze to usłyszeć.

- Dobra już chyba wiem co masz na myśli. Ja tu w sumie w innej sprawie.

- A jakiej ?

- No też jest w nią Elka.

- Ooo...to zamieniam się w słuch , bo to bardzo ciekawy temat.

- No to Cię chyba może bardzo zainteresować ale musisz mi obiecać , że nikt o tym się nie dowie nikt więcej o tym.

- Obiecuje , tak jak Ty mi , a kto jeszcze o tym wie ?

- Teraz Ty mnie słuchaj i nie przerywaj.

- No dobra , jak jest z udziałem tej małpy to chętnie posłucham.

- Ktoś jest fajnie to niej nastawiony , dobra ale nie o tym tu mowa. Chodzi o to , że mam bardzo ważną wiadomość od Dan.

- Jaką ?

- W skrócie mówiąc nasza Eleanor nie jest taka święta.

- Nie przeciągaj dłużej , ja się niecierpliwię , wszystko co teraz jest z nią związane bardzo mnie interesuję.

- Już mówię chodzi oto , że Ell jest tylko z Lou tylko i wyłącznie dla sławy i kasy.

- Nie gadaj , a to jędza jedna.

- Lekko mówiąc.

- No masz rację , ale Ty tu o czymś innym chyba chciałaś porozmawiać co ? Mam rację ?

- No i teraz ty masz rację Zayn , przed tobą się nic nie ukryję.

No i po  tych słowach do pokoju wszedł Niall.

- Moja kochaniutka siostrunia zmawia się z największym śpiochem w tym domu o 10 rano , SZOK !

- Niall czego chcesz , głodny pewnie jesteś co ? - powiedział Zayn

- No jestem głodny ale ja tu w innej zupełnie sprawie.

- A niby jakiej , bo to coś dziwnego , że nie przychodzisz bez prośby , żeby ci coś zrobić do jedzenia. - powiedziałaś

- Hahaha , bardzo śmieszne siostra , chodzi o to , że słyszałem waszą rozmowę.

- No i ? - spytał Zayn

- Co ?!? - wykrzyczałaś

- (t.i.) spokojnie , ja i tak wiedziałem o tyn wcześniej.

- Aha , co ?!?

- Siostra spokój , Dan mi powiedziała to i nie tylko.

- Czemu ona to zrobiła ?

- Bo się martwi tak jak i ja o Ciebie.

- Ja też młoda. - wtrącił Mulat

- Kochani jesteście.

- Wiemy ! - wykrzyczeli równo chłopacy

- Dobra , a co jeszcze wiesz ?

- To co Ty i chyba nawet to co chciałaś Zayn 'owi powiedzieć.

- Aha , to niedobrze.

- Kochana bardzo dobrze , bo przynajmniej wiem co czujesz.

- (t.i.) a co chciałaś mi powiedzieć ? - spytał Malik

- Chodzi o to , że .... - w tym momencie urwałaś wypowiedź

- Że jest zakochana w Lou. - dokończył za Ciebie Niall

- Co takiego ? - wykrzyczał Mulat

- Właśnie to , że kocham Louisa.

- Ale super.

- Co ?!? - wykrzyczałaś razem ze swoim bratem

- No co w końcu ktoś normalny się w nim zakochał.

- No masz racje stary. - powiedział Horan i poklepał go po ramieniu

- To co robimy ? - spytałaś

- Ty młoda o nic się nie martw , my wszystko załatwimy tylko musisz się na coś zgodzić .

- A na co ?

- Że zgodzisz się na to , żeby powiedzieć wszystko Liamowi i pozwolić nam na pewne działania.

- Dobra , macie moją zgodę na to ale Lou nic o tym nie wie.

- On na razie nie wie o niczym , Ty idź nie wiem z Dan gdzieś na zakupy się uspokoić , a my się wszystkim zajmiemy.

- Na pewno ?

- Na pewno siostra , niczym się nie martw. - po tych słowach Nialla wyszłaś z pokoju i zeszłaś na dół. Miałaś szczęście , bo akurat w kuchni była Daniell z Liamem.
Poszłaś z Daniel na zakupy , a Zayn z Niallem powiedzieli Harremu i Liamowi o co chodzi . Ty z Dan świetnie się bawiłaś , właśnie wracałyście do domu i minęłyście Ele. Była ona zadowolona , nie zauważyła Was więc postanowiłyście iść za nią. Doszłyście w jakąś ciemną uliczkę , zatrzymałyście się , bo Eleanor podeszła do jakiegoś chłopaka . Po chwili zaczęli się całować , Ty nie mogłaś na to patrzeć więc zaczęłaś wracać . Z kolei Dan została i zrobiła im parę zdjęć i również poszła do domu.

* w domu , po południ , koło 17 *

W salonie siedzicie wszyscy , nie ma tylko : Lou i El , bo gdzieś razem poszli. Dan pokazała chłopakom zdjęcia , które dziś zrobiła . Byli oni w szoku , Hazza wpadł na pomysł i kazał pójść Ci z Daniell na spacer. Zrobiłyście tak , wychodząc z domu minęłyście tą parę , nie wymieniając ani słowa. Kidy już wracałyście do domu zauważyłyście jak Eleanor wychodzi z domu ze swoimi walizkami. Nie zastanawiałyście się ani chwili i szybko pobiegłyście do Waszego domu. Kiedy wbiegłyście do Waszego domu , podszedł do Ciebie Louis i powiedział :

- Nie wiem jak ja mogłem być taki głupi i nie zauważyć tego. (t.i.) Kocham Cię !!! - wykrzyczał

- Naprawdę ? - spytałaś i popatrzyłaś na chłopaków . Oni pokiwali głową na znak tak i Lou też więc Ty nie zastanawiałaś się dłużej i pocałowałaś go namiętnie a on to odwzajemnił. Resztę dnia spędziłaś razem z Lou . Każde następne zawsze spędzaliście razem albo z chłopakami. Już nic Wam nie mogło stanąć na drodze do szczęścia .

Happy End.......... :D



~Agula

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz