wtorek, 30 kwietnia 2013

Info !

HEJ :)
Tutaj Agula, mam do Was sprawę wiem, że miałam dodawać imaginy dwa razy w tygodniu, ale miałam powody dlaczego ich tutaj nie mogłam dodać ;c Nie będę się tutaj teraz tłumaczyć, bo to i tak nie ma sensu. Więc chciałam Was jeszcze poinformować o tym, że nie jestem w stanie teraz napisać nic nowego, dlatego też postanowiłam dodać tu moje stare imaginy z moich starych blogów, które planuję usunąć. Będą one z tych dwóch blogów :
cala-ja-to-co-kocham.blog.onet.pl
cala-ja-czyli-to-co-kocham.blogspot.pl
Moje najbliższe prace będą stamtąd ale po pewnym czasie nie będą istniały te blogi. Jak będę coś dodawać stamtąd to napisze dokładnie. Ode mnie to na razie tyle. Do napisania ;*
 ~Agula

sobota, 6 kwietnia 2013

#30 Liam

Jesteś szczęśliwą żoną Liama Payne od dwóch lat. Dziś dowiedziałaś się, że jesteś z nim w ciąży i to w czwartym tygodniu. Postanowiłaś mu o tym powiedzieć zaraz jak wróci z chłopakami z trasy, która trwa już dwa miesiące i kończy się jutro. Nie mogłaś się doczekać kiedy wrócą.

*następnego dnia*
Obudziłaś się wcześnie rano, a chłopacy mieli wrócić dopiero wieczorem. Postanowiłaś posprzątać dom. Zajęło Ci to prawie pół dnia, potem przygotowałaś dla nich kolację i poszłaś do łazienki się ogarnąć. Kiedy z niej wyszłaś miałaś na sobie ubrane to i byłaś uczesana w kok na samym czubku głowy. Postanowiłaś obejrzeć telewizję, bo do przyjazdu chłopaków miało minąć jeszcze trochę czasu, a ty postanowiłaś z nimi, że nie jedziesz po nich na lotnisko, bo za dużo tam zamieszania. Gdy już tak oglądałaś trafiłaś na jakieś wiadomości, w których mówili, że jakiś samolot do Londynu się rozbił. Wpadłaś w panikę, postanowiłaś pojechać na lotnisko. Po wyjściu z taksówki biegłaś ile tchu, nie zauważyłaś kiedy wpadłaś pod samochód, a potem straciłaś przytomność.

*perspektywa Liama*
Tak się cieszyłem na spotkanie z (t.i.) nie widzieliśmy się już dwa miesiące to o wiele za długo. Następnym razem musi jechać z nami. Kiedy wylądowaliśmy, przeszliśmy przez odprawę, wzięliśmy bagaże wyszliśmy przed lotnisko. Zdziwiło mnie, że nie było zamieszania z fanakami i było dość pusto. Nagle zorientowałem się, że stał się jakiś wypadek.
- Ejj...chłopaki ja idę sprawdzić co się stało. - powiedziałem im, a oni odpowiedzieli chórkiem
- Okej. - no i poszedłem, kiedy stałem przy jakimś samochodzie zerwało mnie z nóg, bo pod nim leżała moja kochana(t.i.) w wielkiej plamie krwi, zacząłem krzyczeć, że to nie może być prawda. Podszedł do mnie lekarz kazał mi się uspokoić z pomocą Zayna jakoś mi się udało, a potem usłyszałem, że moja żona nie żyje i do tego była w ciąży i zabiła się z mojego powodu.

***
Dziś taki smutny i nie wyrażę się jaki, ale ostatnio jakoś nie mam weny ;c
 ~Agula

wtorek, 2 kwietnia 2013

Ważne !!

Po bardzo długich przemyśleniach postanowiłam opuścić tego bloga. Pamiętam jak dodałam swojego pierwszego imagina i jak cieszyłam się z każdego komentarza.Niestety od tamtego czasu dużo się zmieniło ;<  tzw.poważne problemy rodzinne itp. Ale nie o tym chciałam pisać.....przede wszystkim chciałam Wam bardzo podziękować za wsparcie, które było dla mnie bardzo ważne. Jeszcze raz bardzo dziękuje i jeżeli kiedykolwiek Was zawiodłam to bardzo za to przepraszam :) / Natalia

#29


 
 
Harry, Louis, Zayn, Liam i Niall płyneli statkiem do Anglii. W celu nagrania kolejnej płyty, która miała ukazać sie już w lutym. Zastanawiali sie nad tytułem i właśnie Lou wpadł na pomysł

 - Take me home- Wypowiedział po czym uśmiechnął się szeroko do Harry’ego który...puścił do niego oczko.

 - świetne! - krzyknął Zayn.

 - co ty na to Liam? -spytał Hazz.

-Mnie się podoba- powiedział Payne wyciągając z kieszeni spodni telefon.

 -a Ty co myślisz Niall?- zapytał

- Genialne -powiedział z pełnymi ustami.

Irlandczyk właśnie zajadał siępolskimi pierogami które upiekła mu jego Polska dziewczyna Isabella.

- No to co mamy to! - krzyknął uradowany Harold. Statek właśnie przypływał do portu, gdzie czekały już na resztę chłopaków ich dziewczyny – Eleanor, Danielle, Martha, ...

Wszyscy się bardzo ucieszyli. Można było usłyszeć okrzyki uradowanego Lou na widok swojej Eleanor. Jedyne czego brakowało to Isabelli .Zeszli na ląd ucałowali dziewczyny i uściskali byli bardzo zadowoleni ze ich trasa się juz zakończyła. Jednakże brakowało im swoich fanów których bardzo kochali. Ale mieli sie z nimi spotkać jutro na promocji nowego singla w CH. Wrócili spokojnie do domu gdzie zastali Isabelle. Wszyscy razem udali się do klubu w celu uczczenia przyjazdu dziewczyny. Koniec
 
___________________________________________________________________
Hej,
Jest kolejny imagin, w  jego tworzoniu miała udział Marta ♥  za co jej bardzo dziękuję. Mam nadzieję, mamy nadzieję , że Wam sie spodoba. Przy okazji nie wiem czy uda mi się coś napisać w najbliższych dniach. Raczej spodziewajcie się notki ode mnie pod koniec kwietnia, tak już po tych  egzaminach....
Na razie z mojej strony to tyle, Trzymajcie się ciepło w te jakże wiosenne dni ;P

Iza